Działamy nieprzerwanie od 1956 roku
Walory jeziora Kisajno doceniano już bardzo dawno. W okresie
międzywojennym, na miejsu które obecnie zajmujemy, znajdował
się niemiecki ośrodek wojskowy. W latach 40. i 50. teren ten
należał do Ludowego Wojska Polskiego...
Uczestnikom pierwszych obozów mylą się daty, ale według dokumentów
historia Almaturu zaczęła się w 1956 r. Nad jeziorem Kisajno
w Giżycku stanęły namioty. Zamieszkali w nich studenci, którzy
zaczęli żeglować. Ponieważ chętnych było dużo, zaczęto organizować
kursy szkoleniowe na stopnie żeglarskie. Każdego roku od czerwca
do września odbywało się 5 - 6 turnusów, na których szkoliło
się ponad 400 osób. Popularne były także obozy szkoleniowo-wypoczynkowe.
Największą popularnością cieszyły się jednak dwutygodniowe
wędrowne obozy żeglarskie po szlaku Wielkich Jezior Mazurskich.
Przez kilka pierwszych lat odbywały się one na Omegach, a
następnie na Alfach i Ramblerach.
Corocznie odbywały się także obozy szkół artystycznych (Akademia
Sztuk Pięknych, Państwowa Wyższa Szkoła Muzyczna, Państwowa
Wyższa Szkoła Teatralna), podczas których studenci i ich opiekunowie
organizowali różnorodne występy, plenery artystyczne, happeningi.
Imprezy w słynnym namiocie cyrkowym cieszyły się takim powodzeniem,
że ściągała na nie młodzież nie tylko z bliskiej okolicy.
Podczas jednej z nich, jedna ze studentek namalowała na hangarze
w porcie wielkie czarne oczy. Do dziś trwają spory, czy były
to jej oczy, czy oczy Che Guevary, jak twierdziła zarówno
ona jak i studenci z Kuby, będący wówczas w ośrodku. Przez
ośrodek przewinęło się wiele tysięcy studentów, w tym grupy
z różnych krajów (nie tylko z Europy), jak również wiele postaci
znanych dzisiaj ze świata kultury, polityki, biznesu...
To tu bosmanem
był Wojciech Pszoniak, to tu zawsze do końca września
przebywało wielu aktorów m.in. z teatru Starego z Krakowa.
Do dzisiaj jest w ośrodku jacht
Rekin (ex. Christine) znany z filmu "Nóż w wodzie"
Romana Polańskiego.
Od kilku lat coraz więcej osób wraca do starej
"bazy", do wspomnień i przeżyć z dawnych lat. Spotykają
się w ostatni weekend września na Otwartych Akademickich Mistrzostwach
Polski Jachtów Turystycznych. Przywożą swoje dzieci, a niektórzy
wnuki. Jest to miejsce szczególne.
|
|