| |
Pomysł zaproszenia do Almaturu młodzieży
z domów dziecka i zorganizowania dla nich obozu narodził się
ponad rok temu, ale dopiero w tym sezonie udało nam się go
zrealizować. Prawdopodobnie dzieci z domów dziecka nigdy nie
miałyby możliwości spędzenia wakacji pod żaglami, czy zakosztowania
innych atrakcji które dla nich przygotowaliśmy. Sami nie udˇwignęlibyśmy
ciężaru organizacyjnego i finansowego przedsięwzięcia, toteż
podziękowania za wsparcie i okazane serce należą się naszym
sponsorom PZU Życie S.A. oraz Fundacji Banku Zachodniego WBK
S.A. "Pomoc Ludziom".
Organizacja "Wakacji Marzeń" oparta
była na pracy wolontariuszy. Oprócz trzech opiekunów z Zagórzan
i ze Skopania, do Giżycka przyjechała tez kadra "żeglarska"
którą stanowili członkowie redakcji "Rejsu" oraz
osoby zaprzyjaˇnione z Almaturem (w tym także piszący te słowa),
jak Joasia Pajkowska - jedyna polska żeglarka oceaniczna przygotowująca
się do regat Vendée Globe, czy Alek Nebelski - kapitan jachtowy,
korespondent Polskiego Radia w Australii. Najlepszy polski
konstruktor katamaranów, Jerzy Hrebień zabierał młodzież na
rejsy swoim dwukadłubowcem Rafa HX własnego projektu. Niestety
słabe warunki wiatrowe nie pozwoliły w pełni zaprezentować
osiągów jachtu, ale i tak prędkość zdecydowanie większa od
prędkości innych jachtów wzbudzała entuzjazm naszych podopiecznych.
Żeglowaliśmy na różnego rodzaju sprzęcie jakim dysponuje Almatur
- były rejsy na poczciwych Dezetach, szybkich Tangach 730,
Morsach, niezastąpionych Omegach, a nawet na kajakach na których
co poniektórzy wypuszczali się na całkiem dalekie trasy. W
krótkich, kilkugodzinnych oraz w dłuższych rejsach staraliśmy
się zaszczepić w dzieciach z Małopolski bakcyla żeglarstwa
i pokazać im piękno mazurskich jezior i przyrody. W wielu
przypadkach na pewno się to udało, czego dowodem była trzydziestka
uśmiechniętych twarzy. Szczególnie do gustu przypadła młodzieży
dwudniowa wyprawa na jezioro Mamry, połączona ze zwiedzaniem
niemieckich bunkrów z okresu drugiej wojny światowej. Na pewno
wielu naszym młodym żeglarzom ten rejs połączony z biwakiem,
wieczornym pieczeniem kiełbasy na ognisku i porannym smażeniem
jajecznicy nad brzegiem jeziora, pozostanie na długo w pamięci.
Oczywiście zajęcia nie ograniczały się tylko do żeglarstwa
i licznych zajęć na wodzie i w wodzie. Prawdziwą atrakcją
był także balon na ogrzane powietrze, który przywieˇli zaprzyjaˇnieni
z Almaturem baloniarze z Białegostoku. Każdy z uczestników
obozu zliczył kilkuminutowy lot balonem na uwięzi.
Praca z młodzieżą z domu dziecka to
kolejne ciekawe doświadczenie które wiele nas nauczyło. Mamy
nadzieję, że za rok sponsorzy okażą się równie hojni jak w
tym roku i uda nam się zorganizować kolejne "Wakacje
Marzeń", a my bogatsi o tegoroczne doświadczenia, następny
obóz zorganizujemy znacznie lepiej.
Krzysztof Kozerski - magazyn wodniaków Port21.pl
|
|