| |
I Mistrzostwa Polski w klasie DZ to regaty dla entuzjastów
zanikającej w Polsce klasy. Jej historia sięga początków ubiegłego
wieku, a dziś w Polsce pływa ich niewiele ponad sto.Przypływały
zatem jachty w różnym wieku i stanie technicznym, ale z prawdziwymi
pasjonatami na pokładach. Żeglarze na jachtach także w różnym
wieku i z różnym doświadczeniem żeglarskim. Jednak wspólnym
mianownikiem dla wszystkich było zamiłowanie do tej klasy
jachtów i nieszablonowych pomysłów. Wiele załóg elegancko
ubranych, kilka z nich specjalnie na tę okazję przygotowało
własne koszulki.
Przed nimi prawdziwe wyzwanie - całodobowy wyścig na żaglach
po jeziorach Kisajno, Dobskie i Dargin, bez postojów - regaty,
jakich jeszcze na Mazurach nie było. Przed startem obaw nie
kryli sędziowie pod kierunkiem Ani Przywary, którzy głowili
się nad najlepszym ustawieniem trasy i nad zapewnieniem skutecznej
asekuracji wszystkich uczestniczących w regatach jachtów.
A DEZET na regaty zjechało aż 16, co zaskoczyło nawet organizatorów.
Wprawdzie swój udział zapowiedziało 26 załóg, ale wiele z
nich nie zdołało zapewnić transportu jachtu na Mazury z odległych
nierzadko rejonów kraju, część zaś nie zdążyła na start.
Widok kilkunastu jachtów tej klasy w jednym miejscu budził
powszechne zainteresowanie. Gdy wystartowały DEZETY, to właśnie
one zawładnęły akwenem. Od razu też widoczna była różnica
w stanie technicznym jachtów. Zaraz po starcie na czoło wyszła
najstarsza z całej stawki, 42-letnia ZAKARA z warszawskiej
AWF. Mieszana załoga płynęła sprawnie, systematycznie uciekając
rywalom. Przez chwilę prowadziła ekipa giżyckiego COS-u, ale
kontratak warszawiaków był skuteczny.
Żeglowanie w nocy wiązało się z obostrzeniami wynikającymi
z zapewnieniem bezpieczeństwa. Wszystkie załogi zobowiązane
były do oświetlania żagli, skrócono także trasę na tyle, że
wszystkie jachty były w zasięgu wzroku ratowników Mazurskiego
WOPR-u. Wiatr osłabł na tyle, że chwilami opłacało się przejść
na napęd wiosłowy, ale decyzją sędziów dopuszczono tylko jedną
parę wioseł, aby preferować zmagania na żaglach. Kiedy o świcie
można było oglądać arenę zmagań w pełnej krasie, na Kisajnie
uwijały się w różnych kierunkach tylko DEZETY.
Od rana trasę ponownie wydłużono i wszyscy popłynęli na Dargin.
Powrót na Kisajno to defilada jednostek, które eskortowane
były przez całą masę innych jednostek.
Po prawie dobie żeglugi zwyciężyła załoga AWF z Warszawy,
bardzo dobrzy żeglarze na doskonale przygotowanej - mimo podeszłego
wieku - jednostce. Czy może się zdarzyć w innej imprezie,
że regaty wygrywa jacht blisko 50-letni, a do tego najstarszy
spośród konkurentów? To jest możliwe tylko w DEZETACH.
Limit czasu ustalony na 200 minut po wpłynięciu na metę pierwszego
jachtu był wystarczający dla 8 jednostek; ostatnia z nich
miała zapas zaledwie 2 minut. Regaty ukończyły jeszcze 3 jachty,
ale nie zostały sklasyfikowane, reszta wycofała się z wyścigu.
Na zakończeniu sternik zwycięskiej załogi przepraszał wszystkich,
że tak szybko zdążał na metę, ale jacht potrzebny był na zajęcia
dydaktyczne w ośrodku uczelni.
Opinie o takiej formule wyścigu były zdecydowanie pozytywne.
Jeszcze długo po zakończeniu regat opowiadano sobie przeżycia
minionej nocy. Podkreślano zarazem, że obecna edycja była
swego rodzaju poligonem doświadczalnym dla załóg i dla organizatorów,
aby kolejne regaty były jeszcze lepiej dopracowane.
Wyniki regat:
1. ZAKARA/ Kuba Krzepota - AWF Warszawa
2. SW-2254/ Karol Konarzewski - COS Giżycko
3. SW-1393/ Paweł Krzemiński - Pałac Młodzieży w Warszawie
4. VICTORIA/ Tomasz Karczmarzyk - Szczep 79 WŻDH
5. SW-2341/ Zbigniew Filipkowski - MOSSZ Stręgielek
6. BEATA/ Bartłomiej Tarała - YKP Bielsko
7. MAGDA/ Marek Ryłko - YKP Bielsko
8. BAR MŁODZIEŻY/ Damian Skałecki - Almatur Giżycko
Ukończyli regaty poza limitem czasu:
1. ESKAPADA/ Jerzy Tyszko - LOK Węgorzewo
2. bez nazwy/ Jacek Misiąg - COS Giżycko
3. W REJS/ Jerzy Kasprzak - HOW Stanica Wrocław
Sponsorzy regat:
Ruch S.A., Polkomtel S.A - operator sieci Plus GSM
Fundatorzy nagród:
Almapress, Compra - przedstawiciel firmy Slam, Siemens, Imperial
Entertainment Home Video
Organizatorzy regat składają serdeczne podziękowania
osobom i instytucjom, dzięki którym zorganizowanie regat było
w ogóle możliwe, a w szczególności:
- wszystkim armatorom DEZET za udostępnienie jachtów,
- sponsorom i fundatorom nagród,
- komisji sędziowskiej pod kierunkiem Anny Przywary za profesjonalizm
i sprawne, bezprotestowe przeprowadzenie regat,
- Zbigniewowi Kurowickiemu z Mazurskiego WOPR-u za profesjonalną
asekurację i pomoc przed regatami,
- firmie Wandrus za pomoc stażystów sędziowskich czuwających
całą noc nad prawidłowym przebiegiem regat.
Marek Słodownik
|
|